Bez żadnej zdobyczy powrócili z Piły siatkarze Victorii PWSZ Juventuru Wałbrzych. To oznacza, iż jeśli nadal chcą się liczyć w walce o awans do I ligi, to muszą wygrać dwa najbliższe mecze, które odbędą się w hali OSiR.
Po ostatnich, doskonałych występach wałbrzyszan w rundzie zasadniczej oraz play off liczyliśmy na podtrzymanie szczęśliwej passy w finale rozgrywek II ligi. Niestety, Joker Piła, z którym naszym przyszło walczyć, okazał się po raz kolejny zdecydowanie za silny dla ekipy trenera Janusza Ignaczaka. Za cały komentarz do niedzielnego meczu wystarczy wynik rywalizacji, a więc porażka w trzech setach, do 14, 20 i 18.
– Zagraliśmy tak, jak gdyby to był nasz pierwszy mecz w siatkówkę. Popełniliśmy masę błędów i pokazaliśmy zaledwie 20 procent naszych prawdziwych umiejętności- tłumaczył Piotr Wierzbicki, kapitan zespołu.
Jak dodał, cała drużyna spisała się znacznie poniżej możliwości, zabrakło bowiem dokładnego przyjęcia, zagrywki oraz skutecznego ataku.
– Nikomu nie szło. To była po prostu katastrofa - powiedział „Wierzba”.
Rewanż stał już na nieco lepszym poziomie, choć również i drugi pojedynek zakończył się zwycięstwem rywali, tym razem do 23, 22 oraz 19.
– Było lepiej, bo zagraliśmy na 70 procent swych możliwości. Prawda jest jednak taka, iż aby pokonać Jokera musimy zagrać na 100 procent. W innym wypadku nie ma mowy o wygraniu meczu- stwierdził Wierzbicki.
Przed nami zatem co najmniej jedno spotkanie w Wałbrzychu. Jedno, jeśli nasi poprzestaną na tym, co ostatnio.
– Rywal nie składa się jednak z maszyn. Oni też popełniają błędy, tak więc, jeśli do poniedziałku odzyskamy świeżość, dynamikę, to nie powinno być źle- z optymizmem zaznaczył kapitan Juventuru.
Choć apetyt rośnie w miarę jedzenia, to jednak bez względu na końcowy wynik rywalizacji z Jokerem, już teraz wałbrzyszanom należą się duże brawa za cały sezon, a przede wszystkim drugą odsłonę rozgrywek, w której rzutem na taśmę zdobyliśmy awans do pierwszej trójki, a później w półfinale spotkań o mistrzostwo naszej grupy II ligi roznieśliśmy Morze Szczecin. To zdecydowanie więcej, niż jeszcze w październiku czy listopadzie oczekiwaliśmy. Apetyt jednak, jak wspomnieliśmy, rośnie w miarę jedzenia, dlatego mamy nadzieję, iż na trzech spotkaniach z Jokerem wałbrzyszanie nie poprzestaną i dojdzie do piątego meczu w Pile, który wzorem koszykarzy Górnika sprzed dwóch lat, zakończy się triumfem naszej ekipy.
Bartłomiej Nowak / 30minut
Już 10 maja Rynek w Dzierżoniowie zamieni się w prawdziwe sportowe centrum miasta. To właśnie tu wystartuje kolejna edycja TRAKTU – Terenowego Rajdu Amatorów Kolarstwa i Turystyki. Po raz pierwszy wydarzenie wzbogaci się o wyjątkowy akcent kulinarny, który sprawi, że będzie to nie tylko sprawdzian kondycji, ale i podróż w głąb sąsiedzkich smaków. Wszystko dzięki polko-czeskiemu projektowi i dofinansowaniu Unii Europejskiej.
czytaj więcejPrzed nami najważniejsze 40 minut tego sezonu. Spotkanie, które odpowie na jedno pytanie – czy gramy dalej, czy zamykamy ten rozdział. Tutaj nie ma już miejsca na kalkulacje. Nie ma marginesu błędu. Zwycięstwo daje nam kolejne mecze, porażka kończy naszą drogę w obecnych rozgrywkach.
czytaj więcejDziś nie udało się sięgnąć po zwycięstwo, ale nasza walka o najwyższe cele nie zakończyła się jeszcze!
czytaj więcejMieliśmy ogromną przyjemność wziąć udział w warsztatach Centrum Zdrowia Psychicznego pt. „Budowanie silnego JA – klucz do rozwoju i zachowania dobrostanu psychicznego”, które odbyły się w wyjątkowej przestrzeni Starej Kopalni w Wałbrzychu.
czytaj więcejDwa dni temu mieliśmy wyjątkową przyjemność gościć na naszym treningu młodzież w ramach projektu „Ruch w przyszłość”. To niezwykle wartościowa inicjatywa skierowana do wychowanków Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych, której głównym celem jest stworzenie młodym ludziom możliwości poznania różnych dyscyplin sportowych, odkrywania swoich pasji oraz budowania pozytywnych nawyków związanych z aktywnością fizyczną.